Szóste miejscu w biegu na dystansie 10 km w stylu klasycznym wycisnęło z Witolda Skupienia łzy. Nie były to łzy szczęścia. Ambitny zawodnik, miał inny plan na Igrzyska Paraolimpijskie w Pyeongchangu

„Te igrzyska są moją życiową porażką. Przed igrzyskami nie wyobrażałem sobie, żebym nie stanął tutaj na podium”- mówił na mecie zawodnik, który nastawiał się właśnie na ten bieg. To w nim planował stanąć na podium.

„Jestem na siebie zły, popełniłem parę błędów. Od Soczi zrobiłem wszystko, żeby móc wygrywać z tymi zawodnikami i wiem, że mnie na to stać. Wiem, że to mogło być trzecie miejsce. Szczyt formy miał przyjść na igrzyska i nie przyszedł” - mówił rozgoryczony Witold Skupień, który przyczyn swojej porażki upatruje zarówno we własnym przygotowaniu, jak i w przygotowaniu sprzętu na ten bieg.

Sportową złość zawodnik z klubu OBIDOWIEC Obidowa zamierza przełożyć na całkowite przebudowanie planu treningowego oraz zebranie wokół siebie odpowiednich ludzi.

„ Jeśli mam dalej biegać, to tak właśnie musi być. Zrobię wszystko, żeby w Pekinie zdobyć medal dla siebie i dla Polski”- deklaruje narciarz, który chociaż biega dopiero 4 lata, jest gotowy rozważyć nawet rezygnację z kariery, jeśli nie uda mu się zrealizować nowych założeń.

Gdy płaczący ze złości Witold mówił o porażce, jeszcze nie wiedział, że to nie był jego ostatni start w Pyeongchang. Został wystawiony do sztafety, która odbędzie się w niedzielę

28906846_1482182001910483_1887839891_n (Kopiowanie)
28907966_1482182025243814_1851826939_n (Kopiowanie)
28908093_1482181991910484_1104020042_n (Kopiowanie)
28908148_1482182021910481_7831268_n (Kopiowanie)
28908222_1482181988577151_720255591_n (Kopiowanie)
28908419_1482182005243816_1520814619_n (Kopiowanie)
29020111_1482182011910482_679713409_n (Kopiowanie)
29134657_1482181995243817_1209502626_n (Kopiowanie)
29134817_1482181981910485_721388645_n (Kopiowanie)
29341480_1482182015243815_1054505456_n (Kopiowanie)