Rosja wieczorem sensacyjnie wygrała z mistrzami paraolimpijskimi Stanami Zjednoczonymi w hokeju na sledżach w ostatnim meczu grupy B, rozgrywanego podczas Igrzysk Paraolimpijskich w Soczi. Tym samym zapewniła sobie zwycięstwo swojej grupie i awans do półfinału.

Mecz od początku układał się po myśli Rosjan. Debiutanci na igrzyskach paraolimpijskich skutecznie przełamywali obronę Amerykanów, ale brakowało im w pierwszych minutach skuteczności. Obrońcy tytułu mistrza paraolimpijskiego, reprezentacja USA atakowała bramkę Rosjan, oddając w pierwszej tercji aż 11, ale nieskutecznych strzałów na bramkę gospodarzy Igrzysk. W dwunastej minucie meczu Ilia Volkov przełamał obronę USA zdobył pierwszego gola dla swojego zespołu.

W drugiej tercji Rosjanie ponownie rozpoczęli szturm na bramkę mistrzów paraolimpijskich z Vancouver. Niezorganizowani Amerykanie, popełniający szereg błędów w środku pola i w obronie nie upilnowali Ilję Varlakowa, który podając krążek do znanego z udziałów w corocznym turnieju hokejowym w Elblągu Konstantina Shikhova, odciągnął uwagę obrońców USA, a ten ostatni w zamieszaniu strzelił w trzeciej minucie drugiej tercji drugą bramkę dla gospodarzy.

Reprezentacja USA rozpaczliwie rzuciła się do ataku, ale do końca tercji Rosjanie skutecznie zamurowali swoją bramkę.

Trzecia tercja to kolejna rozpaczliwa walka słabej reprezentacji USA o odzyskanie dominacji na lodowisku. Przy ogłuszającym dopingu miejscowych kibiców, którzy tym razem nie szczędzili szyderstw i gwizdów rywalom, Rosjanie skutecznie odpierali ataki Amerykanów. Pomimo zdobytej bramki przez reprezentanta USA Adama Page w piątej minucie trzeciej tercji i gry w ostatniej minucie szóstką napastników, Rosjanie utrzymali jednobramkową przewagę do końca meczu. Widzowie na Shayba Arena oszaleli, tak jakby Rosjanie już dzisiaj zdobyli tytuł mistrza paraolimpijskiego.

„Spodziewałem się tego. Już kilka tygodni temu mówiłem, że odmłodzona reprezentacja USA nie ma większych szans na obronę tytułu z Vancouver” powiedział po meczu Sylwester Flis, który z reprezentacją USA wywalczył w 2002 roku na Igrzyskach Paraolimpijskich w Salt Lake City złoty medal, a obecnie jest zawodnikiem i trenerem reprezentacji Polski.

„Amerykanie grali słabo, jakby dopiero od kilku miesięcy uczyli się grać w hokeja. Rosjanie nie byli rewelacyjni, ale widowiskowi i skuteczni w obronie i na bramce” – powiedział współtwórca polskiego hokeja na sledżach Rober Szaj, wiceprezes Polskiego Komitetu Paraolimpijskiego.

O wejście do finału reprezentacja Rosji zagra w czwartek z Norwegią, a Stany Zjednoczone z wielkim przegranym z Vancouver Kanadą (na IP w Vancouver gospodarze zajęli dopiero czwarte miejsce).

zdjecie (1)
zdjecie (2)
zdjecie (3)
zdjecie (4)
zdjecie (5)
zdjecie (6)
zdjecie (7)
zdjecie (8)
zdjecie (9)
zdjecie (10)
zdjecie (11)
zdjecie (12)
zdjecie (13)
zdjecie (14)
zdjecie (15)